
"Wiersz na pocieszenie "
To klops. Już po wakacjach!
I lato już za nami.
Nie można go zatrzymać
tęsknotą ani łzami...
Znów budzik-stary zrzęda-obudzi was o świcie,
tornistry i plecaki książkami wypełnicie
i dzień za dniem popłynie.
I nogi opalone podrepczą znów do szkoły,
choć wolą w inną stronę...
Ja wiem, że duża przerwa nie może wam zastąpić
boiska, lasu, piłki rozgrzanej słońcem łąki.
Lecz macie tu kolegów do zabaw i rozmowy(...)
I będą też wycieczki. I szkolne przedstawienia!
To wszystko nie są chyba powody do zmartwienia?
A wkrótce nowe kapcie znów staną się za ciasne...
Czas w szkole szybko zleci!
- Jak zeszły rok?
NO, JASNE!


.jpg)


.jpg)







.jpg)












